Kronika Szkoły w Woli Grzymalinej, cz. 7
Zima w szkole w 1962/63 r.
Gdy wróciłam ze szpitala w grudniu 1962 r. rozpoczęły się mroźne dni. Nadchodziła zima. Szkoła nasza była dobrze zaopatrzona w węgiel. A więc mąż nie martwił się. Dzieci będą miały ciepło. Po feriach zimowych dzieci wróciły do szkoły. Mróz był codziennie większy. W innych szkołach dzieci przestały chodzić do szkoły, a u nas mają blisko, to wszystkie przychodziły pomimo wielkiego mrozu, którego już dawno nie pamiętano. Jednak minister ogłosił przerwę w nauce, a nasza szkoła tylko kilka dni nie była, nie tygodnie. Dziękujemy opiece GRN w Łękińsku. Dzieci chciały przez te mrozy chodzić nawet i przychodziły niektóre bliżej mieszkające. Ale było ich kilka. Mróz, którego nie pamiętano trwał do marca 1963 r.
Kierownik
Owczarek Janina
Dnia 20.VIII.63 r.
Siedmioklasówka w Woli Grzymalinej
Wysiłek dwunastoosobowego komitetu i wszystkich mieszkańców Woli Grzymalinej przy staraniach i budowie budynku szkolnego został uwieńczony pełnym sukcesem, otrzymują podwyższony stopień organizacyjny swej szkoły z jednoklasówki do siedmioklasowej szkoły.
Pierwszą i główną przyczyną budowy szkoły z własnych funduszów była ciągła troska rodziców o dobro i zdrowie swych dzieci, które musiały chodzić początkowo od klasy pierwszej, a później od klasy piątej do odległej o trzy kilometry szkoły w Łękińsku. W roku 58 po częściowej budowie szkoły otworzono szkołę o pięciu klasach. W roku 62 na skutek braku wystarczającej liczby dzieci na 5 klas został stopień organizacyjny szkoły obniżony do czterech klas o jednym nauczycielu. Przy pomocy komitetu, kierownictwa szkoły poszerzono istniejący obwód szkolny i Inspektorat Oświaty w Bełchatowie wyraził zgodę na podwyższenie stopnia organizacyjnego szkoły. Ale w tych staraniach komitet i kierownictwo szkoły napotkało szereg trudności przy poszerzeniu obwodu szkolnego jak i przy samym zatwierdzeniu projektu siedmioklasowej szkoły. Najwięcej przeszkód napotkano ze strony samego inspektora szkolnego, ponieważ wyższy stopień organizacyjny szkoły nie był w projekcie. Po całkowitym zakończeniu budowy szkoły w 62 roku żądania komitetu były stanowcze i władze oświatowe zgodziły się.
Praca organizacji młodzieżowej w szkole.
W naszej szkole działają takie organizacje młodzieżowe jak: Drużyna Zuchów, Drużyna Harcerska, Szkolna Kasa Oszczędności, Koło Przyjaźni Polsko-Radzieckiej i Samorząd Szkolny. Każda organizacja ma przydzielonego nauczyciela jako opiekuna. Wszystkie organizacje prowadziły ożywioną działalność, której głównym celem było wychowanie. Drużyny zuchów i harcerzy prowadziły kronikę, wykonywały (grządki?). (…?…) oraz oszczędne prowadzenie oraz gospodarowanie pieniędzmi w S.K.O. Zuchy i harcerze zdobywali sprawności. Najwięcej prac wykonała Drużyna Harcerska. Harcerze wraz z drużynową Anną Gil wykonywali pracę w czynach społecznych dla środowiska jak czyszczenie rowów, napisy na stodołach ostrożnie z ogniem oraz opiekowali się staruszką niewidomą, która samotna mieszka w naszej wsi. Wykonywali też prace zarobkowe na terenie lasu w miejscowym Nadleśnictwie w okresie wiosny a zarobione pieniądze przeznaczali na zorganizowanie dla drużyny biwaku w miejscowości Słok nad rzeką Widawką. Udział harcerzy w biwaku było dla nich wielkim przeżyciem. Każdy biwak trwał 4 dni. Biwakiem zawsze interesowali się rodzice, którzy udzielali dzieciom pomocy w organizowaniu biwaku oraz odwiedzali harcerzy na biwakach.
J. Owczarek
Historia ośmioklasowej szkoły w Woli Grzymalinej
Do pracy w szkole podstawowej w Woli Grzymalinej przybyłem wraz z żoną w 1959 r. Była to szkoła dwuklasowa z 5 oddziałami. Przy współpracy komitetu rodzicielskiego rozbudowano budynek szkolny w czynach społecznych i wówczas zostały stworzone warunki do podniesienia stopnia organizacyjnego do pełnej szkoły siedmioklasowej. Stopień organizacyjny podniesiono w 1963 r. Następnie w 1965 r zarządzeniem Ministerstwa Oświaty podniesiono stopień organizacyjny do ośmioklasowej szkoły. W szkole z klasą siódmą i ósmą uczyli nauczyciele: Owczarek Zdzisław i Janina, Górska Zofia, Stanisławska Zdzisława, Kołodziejczyk Stanisława, Maniecka Józefa, Gil Anna, Marusińska Alicja. Owczarek Zdzisław i Janina pracują w tej szkole bez przerwy 11 lat i pełnią kierownictwo. We wsi Wola Grzymalina od 1945 r. do 1959 r. żaden uczeń po ukończeniu klasy siódmej w Łękińsku gdzie uczęszczali do szkoły zbiorczej nie podjął dalszej nauki w szkole średniej. Wszyscy pozostawali po szkole podstawowej na wsi. W okresie pracy nauczycieli Owczarek Zdzisława i Janiny nastąpiły w szkole zmiany. W okresie 11 lat naszej pracy w szkole ukończyło 77 na siedmioklasową szkołę. Uroczyste było otwarcie roku szkolnego w dniu 1 września 1963 roku, po raz pierwszy przyszły dzieci do szkoły od klasy I do VII. Na Woli Grzymalinej powstała szkoła siedmioklasowa o trzech nauczycielach. W szkole uczą: Owczarek Janina, Owczarek Zdzisław i Alicja Górska. Nauczycielka A. Górska nie była zadowolona z pracy w szkole na Woli, gdyż chciała taką szkołę do której by mogła dojeżdżać codziennie z Piotrkowa. Po półroczu Inspektor Oświaty przeniósł naucz. A. Górską z Woli do Kałdun, a dał pracę naucz. Stanisławskiej Zdzisławie. Ze swej szkoły zadowoleni i dumni są mieszkańcy, a dzieci cieszą się, że nie mokną w czasie słoty, jak i w czasie zimy mróz nie szczypie ich w nosy.
Z. Owczarek
26.IX.63
Zuchy w szkole
Po rozpoczęciu pracy w szkole w Woli zauważyłam, że brak tu drużyn i zuchowej i harcerskie drużyn mogących angażować w swej pracy wiele młodzieży szkolnej i dających wiele atrakcyjnych przeżyć i emocji, uczących o wielu sprawach i zagadnieniach. Zainteresowałam się tym. Ponieważ sama przez 7 lat należałam do harcerstwa postanowiłam postawić robotę harcerską na nogi. Zorganizowałam drużynę zuchową, a ściślej mówiąc odnowiłam działalność istniejącej tu przed rokiem druż. Zuchowej „Wesołych Krasnali” werbując jeszcze nowych członów. Widziałam wielką różnicę środowisk wiejskich: Woli i Oleśnika, gdzie poprzednio pracowałam i gdzie moje maksimum nie wystarczyło jeszcze, by praca w drużynie była dobrą, bo frekwencja była skandaliczna a zainteresowanie rodziców minimalne. W Woli sytuacja wydawała mi się wręcz odwrotną, drużyna szybko uformowała się, w marcu występowała już jako całość – 24 zuchów a 1 maja umundurowana w 100% wzięła udział w Zlocie Harcerskim w Bełchatowie. Przez kilka dni zuchy żyły tylko tym wyjazdem, przygotowywały starannie swój strój, aby w pochodzie 1-majowym wyglądać elegancko, zaś łącznie z uczniami niezorganizowanymi włączyły się do akademii pierwszomajowej dla środowiska. Wystąpiły tu jako drużyna w szarych mundurkach, granatowych beretach, śpiewając wyuczone pieśni, recytując wiersze. Do atrakcyjniejszych wydarzeń z życia tej drużyny w roku szkolnym 1963/64 (druż. Powstała w lutym 1964 r.) należy zaliczyć jeszcze: obietnicę zuchową, ognisko dla rodziców, pamiętną zbiórkę o Warszawie z cyklu XX-lecie P.W. kiedy to zaszczytnie gościliśmy na zbiórce kierownika wydziału zuchów Chorągwi Ziemi Łódzkiej Władysławę Żurawiecką i druhnę namiestnika (zuchów ?) hufca Radomsko, zbiórkę z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka, powitanie wiosny.
Mimo, że wśród zuchów, którzy zapisali się w lutym byli tacy, co po dwóch tygodniach wypisali się, z pozostałymi praca układała się świetnie. Pląsy, piosenki były nieodłącznymi towarzyszkami naszych zbiórkowych wędrówek a Krasnal (…?…) z przymrużonymi oczami strzegł swych dzielnych „Wesołych Krasnali”. Tak jak „Słoneczko” kończy nasze zbiórki tak ja tym zdaniem kończę ten wpis pełna optymizmu, że praca z drużyną będzie w dalszym ciągu układała się pomyślnie, może jeszcze lepiej niż do tej pory.
drużynowa Stanisławska
20.VI.64. Czuj !
jarczeslaw@tlen.pl

Komentarze
Prześlij komentarz