Serwis rowerowy w Woli Grzymalinej

 

                               Stanisław Podleśny i Stanisław Jędrzejczyk z rowerami

Kto miał kawał pola w Woli Grzymalinej, ten ma świadomość jak ziemia była u nas rozdrobniona na kilka albo kilkanaście kawałków. Historycznie rzecz ujmując ziemia w Woli przechodziła na własność mieszkańców w różnym czasie i w różnych okolicznościach. Uwłaszczenie chłopów w 1864 r, podziały serwitutów, parcelacja gruntów, wykupy od miejscowych dziedziców, od miejscowych gospodarzy albo przejęcie ziemi w spadku. Skutek był taki jak przykładowo w moim rodzinnym gospodarstwie, gdzie było 12 ha ziemi w 12-tu kawałkach. I wiele z tych pól znajdowało się w dużej odległości od domu i budynków gospodarczych. Modrzewce były oddalone o 2 km, Żyraśla, Kudzie, Nieboraczka 3-4 km, Tamte Łąki 7 km. W takim układzie niezwykle istotny był transport nie tylko towarowy ale również osobowy, tym bardziej, że dojazd był konieczny nie tylko na pola, łąki i lasy ale również do szkoły, do przychodni zdrowia w Łękińsku, do gminy w Kleszczowie i do wielu innych miejsc. Czyli niezbędne były środki transportu, jak: furmanka, motorower, motocykl, ciągnik, samochód itp. Ale w okresie wiosenno-letnio-jesiennym absolutnie podstawowym środkiem lokomocji był rower. W Woli Grzymalinej w każdym obejściu było po kilka rowerów. 

                                          Powrót z pola rowerami
           Rowerem na łąkę. A po drodze nie zaszkodzi z sąsiadkami zagadać

Rower, jak każde urządzenie mechaniczne czasem się zepsuł, więc wymagał napraw, przeglądów i regulacji. Nie każdy miał na to czas, jakieś umiejętności z zakresu mechaniki i specjalistyczne do tego celu klucze i narzędzia. Ale Wola Grzymalina miała swój serwis rowerowy. Stanisław Podleśny urodził się w Woli Grzymalinej w roku 1926. W roku 1949 ożenił się z mieszkanką Woli Grzymalinej Celiną Jędrzejczyk, przeprowadził się do Łodzi, gdzie zamieszkał na stałe. Jego pasją były rowery i motocykle. Każdy urlop spędzał w Woli Grzymalinej a gdy był już rencistą, w Woli przebywał przez całe lato u swojego szwagra Stanisława Jędrzejczyka. Tu naprawiał i składał rowery dla miejscowej ludności. W tamtych czasach bardzo popularnym modelem był rower „Ukraina” produkcji Zakładów Rowerowych w Charkowie.


                                               Rower typu Ukraina

 Ponadto było bardzo wiele rowerów naszych rodzimych producentów, jak np Zakładów Rowerowych Romet w Bydgoszczy, takie modele jak np. „Jubilat”, „Wigry” „Flaming” i wiele innych. 

                                                         Wigry
                                                     Jubilat

                                                       Flaming

Stanisław Podleśny miał swój oryginalny styl malowania rowerów. Podczas malowania ramy roweru, gdy farba jeszcze nie do końca wyschła, zapalał świeczkę i obracając ramę opalał nią farbę tworząc takie paski, więc rower wyglądał jak zebra. Wygląd roweru był tak oryginalny, że takiego roweru nie dało by się ukraść, gdyż z odległości kilkuset metrów można było rozpoznać, że to jest robota Stanisława Podleśnego. Zachował się kawałek ramy roweru pomalowanego tym sposobem ale to nie jest oryginał Stanisława Podleśnego. To jest moja podróbka wykonana już kilka lat po naszym wysiedleniu według pomysłu Stanisława Podleśnego jak widać na poniższej fotografii.



Stanisław Podleśny poza tym, że składał i naprawiał rowery, zajmował się również naprawą furmanek konnych. Ponadto potrafił naprawiać motocykle i samochody, jak również chomąta dla koni. więc prowadził taki mini warsztat naprawczy, który w naszej wiosce był bardzo potrzebny. Z Łodzi do Woli Grzymalinej przyjeżdżał dawniej rowerem a w późniejszym czasie motocyklem WSK-125 oraz Simsonem Awo. Zmarł w wieku 83 lat w roku 2009 i jest pochowany na cmentarzu w Bełchatowie.


                 Tym motocyklem przyjeżdżał do Woli Grzymalinej z Łodzi

                     Na prawej fotografii z prawej strony Stanisław Podleśny

                            A tu na środkowym planie z ręką w kieszeni


Linki do wcześniejszych wpisów powiązanych z dzisiejszym tematem:


https://wolagrzymalina.blogspot.com/2020/07/wola-grzymalina-serwituty-1923.html

https://wolagrzymalina.blogspot.com/2018/04/uwaszczenie-chopow.html

https://wolagrzymalina.blogspot.com/2018/04/parcelacja-gruntow-1921.html

https://wolagrzymalina.blogspot.com/2022/12/wsk-125-krolowa-polskich-drog-podtytu.html


jarczeslaw@tlen.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

DARIUSZ GARNCAREK "GENÓW ŚLADEM"

Parafia Wola Grzymalina, metryki 1925

Marta Tomczok książka "Blizny"