SENSACJA! CMENTARZ Z WOLI GRZYMALINEJ NA TAŚMIE FILMOWEJ
Prastary nasz cmentarz w Woli Grzymalinej. Mający swój niezwykły urok i klimat. Bez klinkieru i nadmiaru betonu. Piękny mur ogrodzeniowy ze zwykłego kamienia polnego. W święto Wszystkich Świętych groby przyozdobione gałązkami świerkowymi, zwykłe świeczki świecące na grobach i ogromne ognisko przed bramą cmentarza. Ilu mieszkańców Woli Grzymalinej i okolic przez te 400 lat znalazło tam miejsce wiecznego spoczynku, tego już nikt policzyć nie zdoła. Takich cmentarzy już nigdzie nie ma. Wydawać by się mogło, że ten cmentarz pozostanie już jedynie w naszych nostalgicznych wspomnieniach. A tu taka niespodzianka. Przed kilkoma dniami brat mój Bogdan przypomniał sobie, że jakie 2 lata prze przeniesieniem naszego cmentarza do Łękińska, kawałek muru okalającego cmentarz był zniszczony. I przypomniał sobie, że ten mur był zniszczony na potrzeby filmu, który był tu nagrywany a reżyser nazywał się Majewski a tytuł filmu to „Zwiastowanie”. Tyle informacji wystarczyło, resztę „dopowiedział” internet.
I co się okazało?
Lech Majewski jest obecnie reżyserem filmowym niezwykle utytułowanym o międzynarodowej sławie, mającym wiele sukcesów filmowych w Polsce za granicą. W roku 1978 Lech Majewski przyjechał do Woli Grzymalinej w celu nagrania filmu, który był jego pracą dyplomową. Film opowiada o człowieku w podeszłym wieku, mieszkańcu Woli Grzymalinej, który zmaga się z perspektywą nadchodzącej katastrofy. Bohater filmu zdaje sobie sprawę, że jego świat dobiega końca, a w nowej rzeczywistości, którą oferuje wielki przemysł nie znajduje miejsca dla siebie. Początkowo podejmuje desperacką próbę walki o dotychczasowy byt podpalając spycharkę. Widząc, że takie działanie jest skazane na porażkę ostatecznie godzi się z losem. W filmie tym kilka początkowych ujęć zostało nagranych na naszym wolskim cmentarzu podczas ekshumacji grobów. Na chwilę obecną pytaniem otwartym jest to, czy są to prawdziwe nagrania z przeniesienia grobów z Woli Grzymalinej do Łękińska czy też są to sceny wyreżyserowane na potrzeby filmu. Za tą drugą opcją przemawia fakt, że film był nagrywany w roku 1978 a cmentarz był przenoszony jakieś 2 lata później. A z drugiej strony, te sceny wyglądają tak autentycznie, jakby pokazywały rzeczywiste przenoszenie grobów do Łękińska. Czyżby pierwsze groby zostały przeniesione już w roku 1978? Sprawa zasługuje na wnikliwe zbadanie. W filmie występuje kilku znanych aktorów, jak np.: Kazimierz Kaczor, Mieczysław Hryniewicz, Eugeniusz Priwieziencew. Natomiast główną rolę w filmie zagrał Franciszek Blada. I tutaj kolejna niespodzianka.
Ta informacja nie jest jeszcze do końca sprawdzona ale jeżeli jest prawdziwa, to mamy do czynienia z kolejną sensacją. Taką informację dotyczącą Franciszka Blady znalazł w internecie Łukasz;
Skąd pochodził i kim był? Franciszek Blada był rodowitym mieszkańcem Woli Grzymalinej. Wybór Blady do głównej roli był genialnym posunięciem Majewskiego – reżyser nie musiał uczyć aktora, jak ma grać rozpacz po stracie ojcowizny, ponieważ Blada grał w zasadzie samego siebie. Był jednym z mieszkańców wsi, która w tamtym czasie (druga połowa lat 70.) dosłownie znikała z powierzchni ziemi pod naciskiem rozrastającej się kopalni Bełchatów. Oto kilka kluczowych faktów: Związki z regionem: Urodził się i mieszkał w Woli Grzymalinej (wieś ta znajdowała się w gminie Kleszczów). Rola w filmie: W filmie wcielił się w postać starego rolnika, który trwa przy swojej chałupie mimo szalejącej dookoła budowy kombinatu. Dla Blady nie była to tylko rola filmowa, ale niemal zapis jego rzeczywistości. Losy po filmie: Franciszek Blada, podobnie jak inni mieszkańcy Woli Grzymalinej, musiał ostatecznie opuścić swoją wieś. Mieszkańcy byli wysiedlani głównie do pobliskiego Bełchatowa (na nowo powstające osiedla z wielkiej płyty) lub do sąsiednich, bezpiecznych jeszcze miejscowości. Symbolika Wykorzystanie Franciszka Blady – człowieka o twarzy "zoranej czasem", autentycznie związanego z tamtą ziemią – w scenach na cmentarzu czy przy wyburzanym domu, nadało Zapowiedzi ciszy charakter dokumentalny. Cmentarz w Woli Grzymalinej, o który pytałeś, był dla niego miejscem spoczynku jego przodków, co sprawia, że emocje widoczne na ekranie były w 100% prawdziwe. Dziś Franciszek Blada pozostaje w pamięci kinomanów jako symbol oporu starego świata przeciwko bezdusznej industrializacji, a jego postać jest nierozerwalnie związana z tragiczną historią wsi zatopionej w bełchatowskiej odkrywce.
Czy rzeczywiście Franciszek Blada był mieszkańcem Woli Grzymalinej? Przy wysiedleniu Woli była tylko jedna rodzina o nazwisku Blada. Ale Franciszka tam nie było. Podobno we wcześniejszych latach do Woli Grzymalinej przyjeżdżał na lato z Łodzi Blada nie ustalonego imienia do takiego skromnego domku obok posesji Andrzejczaków. Czyżby to był Franciszek? I jeszcze jedno pytanie otwarte. Czyj był ten dom, który na filmie został zburzony przez spycharkę? Z całą pewnością był to dom w nieodległej okolicy. W Woli w tamtym czasie były likwidowane pod budowę drogi dwa domy, czyli Szymańskich i Sobalów, lecz te domy raczej nie widnieją na filmie. Być może jakiś dom na Piaskach był wtedy zburzony i wykorzystany do filmu.
Franciszek Blada
Film nosi tytuł „Zwiastowanie” Ale łatwiej w internecie można go znaleźć w pakiecie dwóch nowel filmowych pod tytułem „Zapowiedź Ciszy” Cały film można zobaczyć w linku poniżej.
jarczeslaw@tlen.pl









Komentarze
Prześlij komentarz