A może wycieczka do Szczygłowic?

 


W ubiegłym tygodniu umieściłem film na blogu w którym wypowiadają się byli mieszkańcy Czerwonego Osiedla w Knurowie, wysiedleni ze swoich domów na skutek działalności Kopalni Szczygłowice.





Co nas, mieszkańców Woli Grzymalinej łączy z mieszkańcami Czerwonego Osiedla? Nie tylko wspólny, wysiedleńczy los, ale również to, że obydwie społeczności znajdują się w zakresie zainteresowania Pani Profesor Marty Tomczok z Uniwersytetu Śląskiego. Przed kilkoma dniami otrzymałem od Pani Marty zaproszenie dla całej naszej społeczności do złożenia wizyty w Szczygłowicach. Miało by to być takie „spotkanie wysiedlonych” a przy okazji zwiedzenie kawałka Górnego Śląska.



A więc w dniu dzisiejszym wrzucam temat na publiczne forum do przedyskutowania. Jeżeli znajdzie się grupa chętnych, to załatwimy małego busika i pojedziemy do Szczygłowic powspominać o starych, dobrych czasach z wysiedlonymi mieszkańcami Czerwonego Osiedla.

Wiadomym jest fakt, iż lat nam przybywa i w tym wieku, to już na głowie jakby włosów mniej, wieczorem wcześniej spać się chce i w kościach strzyka gdzieś i wzrok już też nie ten i wolniej w żyłach krąży krew. Ale każdy, kto tych objawów jeszcze nie posiada, może na taką wycieczkę spokojnie pojechać. A kto posiada wszystkie te objawy … też może pojechać. To zaledwie 160 km.














                                        Szczygłowice zaznaczone na mapie na niebiesko


Wszelkie problemy związane z wiekiem (późnośrednim) są poruszone ze wszelkimi szczegółami w linku poniżej

https://www.facebook.com/watch/?v=854661960173996


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

DARIUSZ GARNCAREK "GENÓW ŚLADEM"

Parafia Wola Grzymalina, metryki 1925

Rozpoczęli pionierski projekt i ruszyli w teren